Rozwój marki gadu-gadu

Przywilej bycia pierwszą firmą na rynku dostarczającą daną technologię jest doskonałą trampoliną do błyskawicznego rozwoju swojej marki i zabezpieczenia pozycji na przyszłość. Jak pokazuje przykład Microsoftu, zaoferowanie jednego produktu może pozwolić rozpocząć badania nad dziesięcioma kolejnymi. W przeciwieństwie do Microsoftu jednak polski mały zespół badawczy odpowiedzialny za projekt gadu-gadu nie był w stanie zmonopolizować rynku, który już istniał. Niestety zachodnie kraje miały już nieco większe pojęcie o sieci i ich obywatele zdążyli wybrać dla siebie najodpowiedniejszy komunikator internetowy. Jednak mimo wszystko komunikator o wdzięcznej nazwie gadu-gadu i jeszcze bardziej wdzięcznym słoneczkiem w logo marki okazał się niesamowicie ważnym elementem budowy informacyjnego społeczeństwa w Polsce. Ten komunikator bardzo szybko odciągnął Polaków od czatów i przekonał ich do rozmów między bliższymi grupami znajomych. Gadu-gadu zaczęło się więc bardzo szybko rozwijać. Ale ekspansja na inne rynki ani stworzenie innych aplikacji się nie powiodły. Twórcom aplikacji pozostało już tylko udoskonalanie progarmu, co skutkowało dobiciem aż do dziesiątej edycji wydania. Wiele funkcji, jak awatary, dłuższe opisy graficzne, profile społecznościowe, wideorozmowy, radio a nawet wysyłanie SMSów, większość użytkowników po prostu ignoruje.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.