Emocje w kilku krótkich znakach

Wielu socjologów kultury uważa do dziś, że Internet tak czy inaczej przyniesie zagładę świata w takiej formie, w jakiej go znamy. Bez oceniania, czy aktualne zmiany i nawyki nowego informacyjnego społeczeństwa są in plus czy in minus, wszyscy biją na alarm, że prędzej czy później dojdzie do prawdziwego odczłowieczenia kultury. Już teraz wielkim problemem emocjonalnym młodych ludzi okazuje się całkowita nieumiejętność wyrażania uczuć. A z nią w parze idzie brak zdolności do odczytywania uczuć innych ludzi. W wielu pracach badawczych pojawia się wniosek, że za ten stan rzeczy odpowiada głównie masowa komunikacja, która nie dość że zmniejszyła znaczenia kontaktu międzyludzkiego w rozmowie, to dodatkowo sprawiła że język emocjonalny stał się banalny. Nawet dzięki komunikatorom pokroju gadugadu, czy msn, albo popularnym nadal na całym świecie tematycznym chatroomom, wiele słów używanych do opisania ważnych emocji i uczuć zostało zastąpionych kilkoma znakami. Dwukropek i zamknięty nawias to smutna mina, która często osobom na liście kontaktów mówi o nastroju dużo więcej, niż kilkaset słów. Ale kiedy trzeba napisać te kilkaset słów, pozostaje brak jakichkolwiek umiejętności. Smutne i wesołe minki zastępujące słowa nacechowane emocjonalnie to jedno z wypaczeń językowych poważnie zaburzających umiejętność komunikacji następnych pokoleń.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.